Co grozi za ucieczkę z miejsca wypadku?
W artykule dla Petronews.pl wspólnik kancelarii adwokat Przemysław Mieczykowski specjalizujący się w sprawach karnych wyjaśnia, dlaczego odjechanie z miejsca zdarzenia, choćby pod wpływem stresu i paniki, może być jedną z najdroższych decyzji w życiu kierowcy.
Najpierw trzeba odróżnić kolizję od wypadku. Przy kolizji kończy się zwykle na mandacie albo wspólnym oświadczeniu dla ubezpieczyciela. Gdy ktoś odniesie obrażenia trwające dłużej niż 7 dni, mamy już przestępstwo. Jeśli sprawca wypadku ucieka, sąd wymierza mu karę jak kierowcy pijanemu. Przy śmierci pokrzywdzonego oznacza to nawet 20 lat więzienia, a do tego wieloletni lub dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Artykuł opisuje też regres ubezpieczyciela, który wypłaca odszkodowanie z OC, a potem żąda zwrotu całej kwoty od zbiegłego kierowcy. Mogą to być setki tysięcy, a nawet miliony złotych, i takiego długu nie umorzy nawet upadłość konsumencka. Na koniec adwokat przypomina, co zgodnie z przepisami trzeba zrobić na miejscu wypadku.
Artykuł ukazał się w PetroNews 26.08.2025 r.
Uczestniczyłeś w wypadku albo usłyszałeś zarzuty? Zobacz, jak pomagamy w sprawach karnych.


